Vostok

Na przyszłość, jeśli Wam zdarzy się omawiać budownictwo studia nagrania, wspomnicie o niektóre trudności, z którymi zetknął się znany akustyk-designer i projektant studiów nagrania Philip Newell, gdy został zaproszony dla rekonstrukcji studiów w Sankt Petersburgu (Rosja) i w Winnicy (Ukraina)

W przeddzień nowego 1996 roku do mnie zwróciły się z powodu budownictwa (a jeśli być ściślejszym – to rekonstrukcje) kontrolnego pokoju jednego z studiów, że znajduje się w Sankt Petersburgu w Rosji. Mówię właśnie o rekonstrukcję dlatego, że chociaż studio nigdy i nie zwierzała się, miara jej gotowości składała obok 90%. Ale do tego momentu u ludzi, które muszą były pracować na tym studiie, zaczęły powstawać wątpliwości stosunkowo jej potencjalnych eksploatacyjnych wskaźników. Rozruch studia stale odkładał się, że zaczynało już drażnić sponsorów. Ale nie patrząc na to oni dali zgodę na finansowanie rekonstrukcji kontrolnego pokoju z moim uczestnictwem. Ze swojej strony ich interesowała stabilność po pytaniach kosztu tej pracy, odkrycia studia do przeznaczonej daty i gwarancja osiągnięcia oświadczonych eksploatacyjnych wskaźników.

 -

-

Człowiekiem, który przekonał sponsorów w możliwości wykonania tych umów, był Michał Matusow. Na krótko przed tym on przyjął propozycję zostać głównym inżynierem studia, ponieważ będąc wysokowykwalifikowanym projektantem aparatnych środków w instytucie imięniu Popowa, który przedtem był największym instytutem elektro-akustyki w byłym ZSRR, Michał miał pensję zaledwie w $100 w miesiąc.

Przedtem, latem 1995 roku, już zapraszałem Michała dla pomocy w komutacji, opracowaniu systemów odżywiania i pomocy w usunięciu uszkodzeń przy rekonstrukcji studia “Cza-cza-cza” w Lizbonie, gdzie on całkiem potwierdził swój status fachowca. Będąc bezpośrednim uczestnikiem budownictwa, on znał, które materiały budowlane wykorzystują się, zasady budownictwa, ilość potrzebnej robocizny; i on mógł to we wszystkich detalach opowiedzieć właścicielom rosyjskiego studia.

Stosunkowo tempa budownictwa i terminów zakończenia prac wypowiadały się niektóre obawy, chociaż dla mnie było oczywistym osiągnąć w Rosji tejże skuteczności budownictwa, jak, na przykład, w Portugalii. Rosjanie, że prosto wątpią, nigdy nie próbowali popracować w Portugalii w sierpniu, wtenczas lata, kiedy zza nieznośnego gorąca praktycznie w całości zatrzymuje się prawie cały kraj, zamykają się firmy- dostawcy, kiedy pustoszeje nawet ogromny most przez rzeczkę Tagus, na którym zwykle prowadzą handel żwawi przedsiębiorcy, ponieważ rynkowy zbiór do tej pory urlopów przez nieobecność nabywców przekracza dochód od sprzedaży towarów. Naprawdę budownictwo studiów czymś jest podobne do występów gościnnych wędrownego cyrku, który w stanie zapewnić przedstawienie w jakimkolwiek miejscu, gdzie on zatrzymuje się. Byle być absolutnie pewnymi wreszcie i uniknąć możliwych błędów, niektórzy designerzy zawsze kupują tylko dobrze znane nim materiały od sprawdzonych dostawców, a potem przeprawiają ich do miejsca budownictwa studiów. Niekiedy te materiały transportują się przez pół świata, że zazwyczaj podraża budownictwo. Ale finansowa sytuacja w Sankt Petersburgu precz wyłączała takie podejście.

Przygotowanie do realizacji projektu

Zdecydowaliśmy ustalić poprzednią datę początku budownictwa, opierając się na ocenie czasu, który będzie trzeba dla kupna wszystkich potrzebnych budulców. Ale tego zrobić nie udało się. Rzecz w tym, że w Rosji system stosunków między przedsiębiorcami i przedsiębiorstwami praktycznie wyłącza gładki i równy rozwój wydarzeń. Jednak, jak tylko projekt w ogóle był zgodny, nadesłałem do studia faks, że zawiera pełny spis materiałów, a także informację o owym, ile pracowników, których fachów i której kwalifikacji muszą uczestniczyć budownictwie.

Po kilku faksach i telefonicznych dzwonkach, potrzebnych dla rozpogodzenia wszystkich stycznych pytań, pewnego dnia zadzwonił Michał i, na moje zdziwienie, powiedział, że mi trzeba poczekać parze tygodniów z początkiem rekonstrukcji, ponieważ oni w ciągu tego czasu zamierzają zebrać wszystko, co potrzebne dla początku prac, a także mieć gwarancje dostarczeń wszystkich potrzebnych materiałów na ten czas, gdy oni będą potrzebne. Byłem zdziwiony, ponieważ wszystko to zażądało nie o wiele więcej czasu niż, na przykład, w analogicznej sytuacji w Południowej Europie. Przez pewien czas zrozumiałem, że był oszukany.

Instrumenty i materiały

Sankt Petersburg jest rozmieszczony bliższym do Helsinek, czym do Moskwy, a Finlandia – tylko w parze godzin jazdy na samochodzie. Ponieważ w projekcie był cudzoziemski kapitał, to była możliwość kupować potrzebne materiały w Finlandii (na przykład, płyty gipsowe, watu mineralną, laminat i inne “chytre” punkty spisu materiałów) i przeprawiać ich przez granicę. W Rosji jest dużo drewno, ono tam taniej, ale jakość jej zostaje życzyć lepszego. Takie wrażenie, że Rosja eksportuje większość swojego dobrego drewna, zostając wybrakowane pozostałości dla domowego użytku. Płyty wiórowe tam również tania, ale oni zdecydowali dowozić jej również z Finlandii zza niepewności w ilości toksycznych żywic, które przy rozpiłowaniu рłyty wiórowe “urażają” uzębienia pił i ściernych kół.

 -

-

Dużym problemem w Rosji jest również obecność kompleksowego serwu i nadania usług. Ciężko znaleźć w jednej osobie dostawcy, na przykład, drewna, który mógł by pokroić, poheblować i posuszyć drzewo, a potem przywieźć jego do miejsca mianowania. Transportowanie tam zawsze przekształca się na oddzielną historię. Dostawa jakiegoś dziesiątka drewnianych listew, które można wolno przynieść w rękach, może przekształcić się na problem: dla tego ktoś dzwoni komuś, kto ma ogromną wojskową ciężarówkę, i ów tą ogromną ciężarówką wiezie te dziesięć listew. Z reguły, wszystko robi się maksymalnie swoimi siłami, ponieważ liczyć na jakiś pomocniczy serw dość często niepotrzebnie, bo jego prosto nie ma.

Jakość drewna po wiórce była również zła, dlatego na podchwytywaniu zawsze byli pracownicy z ręcznymi heblami, które i dorabiały nie dorobioną kimś pracę. Że naprawdę dziwiło, tak to kwalifikacja pracowników, poziom ich posiadania tymi rudimentarnymi instrumentami i szybkość otrzymania nimi potrzebnych wyników! W Rosji zdaje się jest takie przysłowie, że “nie ma nic takiego, czego nie można było by zrobić za pomocą płaskoszczypów i czyjejś matki”

Mi opowiadały, że młotek, dwa faceci śrubokrętów i piła – to jest wszystko, że mógł nabywać do osobistej własności prywaciarz w okresie do przebudowy. Ale trzeba było widzieć, jakiego wysokiego poziomu osiągnęli tam ludzie w opanowaniu tych instrumentów! Gdy mi było trzeba nóż z zmiennymi brzeszczotami, którym kroią się płyty gipsowe, hydroizolacja i inne materiały, to okazało się, że takich noży prosto. nie ma! Ich policzyły dosyć drogimi!

 -

-

Po przyjściu mi pokazały jakieś płaskie kawałeczki zszytej stali (z reguły, złamane płótna od piłek ręcznych po metalu), które na jednym końcu były omotane taśmą izolacyjną z polichlorku. Ten koniec służył jak rękojeść. Podziwiałem, jak tymi “instrumentami” budowniczy zamierzają robić pracę? Ale oni robili, i robiły jej prosto świetnie! Zamiast tego, żeby wydać paczkę dwustronny zszytych brzeszczotów, oni obywali się jednym takim przedmiotem, który przy konieczności można było lekko uwięzić znów o garbarski strefowy rzemień albo podeszwę but. Nie patrząc na tę oczywistą prostotę, dla mnie to było odkryciem. Okazało się również ciężkim znaleźć gotówe łańcuchy, dlatego ich zdarzyło się zamawiać u kowala, który wytwarzał ich ręcznie, ogniwo do ogniwa.

Ale tu zaistniała niewielka zwłoka, ponieważ za parę dni do oczekiwanej daty wyrobu kierownik niewielkiego przedsiębiorstwa po obróbce metalu był zastrzelony – szybciej za wszystko, wskutek rozbierań mafii. Między innym, przedstawiciele mafii pod wyglądem “ochronnej firmie” odwiedzały i nasze studio. Ale, zrozumiawszy, że tu nie ma czym się wzbogacić i “z kamieniu krwi nie wygnieciesz”, oni włazili precz…

Struktura finansowania

Studio “Dobroliot” (że w tłumaczeniu oznacza “dobry latatel”) otrzymuje finansową mecenacką pomoc i kieruje się szybciej podtrzymaniem ludzi sztuki, czym normalnymi handlowymi stosunkami. To nie samodzielne i samoistne studio, a część struktury, która posuwa dostojnych i utalentowanych wykonawców w obwodzie muzyki, poezji, literatury i malarstwa. Chociaż studio i zarabia pieniądze dla własnych potrzeb, główny jej cel – nie zarobek pieniędzy, a pomoc w karierze młodych talentów.

Sankt Petersburg – miasto z ludnością blisko sześć milionów osób, i funkcjonuje on prawie jak autonomiczne państwo na terytorium Rosji. Mer miasta jednocześnie jest również i gubernatorem, że czymś przypomina system gubernatorstwa w USA. Że mnie dosyć mocno wraziło, tak to owo, że dostępnie całe potrzebne dla codziennych potrzeb (jeśli u Was dosyć pieniędzy), ale wszystko to ma nie ojczyste, nie rosyjskie pochodzenie. Na przykład, w Rosji bardzo dużo drewna pod postacią leśnych masywów, ale z tego drewna wytwarzają się dosyć mało towary. Ponieważ Rosja była główną wojskową potęgą byłego ZSRR, i jej gospodarka była najbardziej zmilitaryzowaną, to produkcją towarów codziennego użytku zajmowały się więcej inne republiki i regiony. Mi opowiadały, że jakichś dziesięć lat po temu 70 odsetków pracujących mieszkańców Sankt Petersburga zajmowały się produkcją w wojskowym zakresie albo w obwodach, że dołączają do jej.

Praktycznie jest nieobecna infrastruktura, że podtrzymuje spożywczy serw i skierowana na zabezpieczenie towarami konsumentów. Ulice są napełnone kioskami, stołami i nawet tekturowymi pudełkami, z których idzie handel czymkolwiek. Ale mało co z tego ma rosyjskie pochodzenie. Zachodnie towary i towary, zrobione po zachodnich licencjach, stoją w przybliżeniu na 20 odsetków taniej, aniżeli w Madrycie albo w Barcelonie. To mówi o o wiele niższy koszt robocizny i o wiele mniejsze koszty na zbyt.

Jak Wam nasi pracownicy?

Z powodu robocizny musi odznaczyć, że wykwalifikowani pracownicy, które pracowały na rekonstrukcji studia w Rosji, byli zadowolone swojej pensji w $ 2 w godzinie Przy tym ich kwalifikacja nie wywoływała żadnych wątpliwości. Pracować do nocy? Pracować w sobotę? Pracować w niedzielę? Pracować podczas urlopu? Żadnych problemów! Dla ich to była szansa, przecież oni zarabiali całych $ 2 (!) w godzinę!

 -

-

Zza tanizny robocizny, nie patrząc na dodatkowe koszty na transport i celne zbiory, pełny koszt rekonstrukcji kontrolnego pokoju był kilka mniej, aniżeli to było by w większości zachodnioeuropejskich krajów. Zaplanowany czterotygodniowy grafik budownictwa kontrolnego pokoju wytrzymywał się, nawet jeśli przy czym uwzględnić wymuszone przestoje, związane z niewczasnym zakupem materiałów. Na ogół, w Sankt Petersburgu udało się dotrwać owe dorywcze standardy budownictwa, których osiągałem w Zachodniej Europie. Na wyjściu otrzymaliśmy pierwszorzędną jakość, i to zwłaszcza przyjemnie, jeśli wspomnieć trudności z nabyciem odpowiednich instrumentów i zwłaszcza przetwórczych materiałów.

Na budownictwo kontrolnego pokoju było wciągnęło sześciu osób w ciągu 28 dni. Więc wkładaliśmy się i do ustalonych terminów, i do wyróżnionego budżetu, że bardzo przypodobało się sponsorom. Dlatego za dzień do mojego odjazdu wykonawczy manager zaproponował mi uczestniczyć w rekonstrukcji ostatnich studyjnych pomieszczeni placem 66 kwadratowymi metrami.

Akustyka? … E-e-ech!

Ostatnie pomieszczenia studia, które już były prawie gotówe, wygląd miały dość dziwny. Po prawdzie mówiąc w Rosji jest tylko jeden projektant studiów nagrania, czyje prace zasługują na uwagę, i który dobrze rozumie potrzeby współczesnego studia. Ten człowiek mieszka w Moskwie i nazywa się Jurij Grebeszkow. Ale dla projektowania studia “Dobroliot” załączyły akustyków, które specjalizowały się w obwodzie akustyki dla kina i teatrów.

Ich praca była raczej teoretyczną i rozumowalną. Cały plac pomieszczenia przyszłego studia oni rozdzielili na trzy części odpowiednio po 50%, 25% i 25%. Wszyscy oni mieli podobną akustyczną obróbkę, więc wariantów wahania się akustyką było bardzo mało albo raczej nie było całkiem. Ściany obrabiały się jakimiś dziwnymi akustycznymi płytami radzieckiego designu albo ogromnymi półcylindrami. Celem tego wszystkiego było domagać się akustycznej neutralności i dobrej izolacji dźwiękowej. Ale i izolacja dźwiękowa więcej osiągała się przez budownictwo metrowych (w grubość) ścian, czym zażywaniem “pływających” konstrukcji. W wiarygodnie radzieckim stylu właściciele studiów oddali przewagę usługom teoretyków nad studiowaniem tendencji na rynku podobnych usług.


 -

-


Komfort i potrzeby muzyków pod uwagę w ogóle nie przyjmowały się! Chociaż uważam, że akurat potrzeby muzyków muszą mieć najwyższy priorytet. Jeśli muzyk siebie odczuwa неуютно, jego wykonanie nigdy nie będzie błyskotliwym; a jeśli to nie jest błyskotliwe wykonanie, to który sens jego w ogóle nagrywać? Jednak w Rosji taki chód myśli postrzegały nie owak, jak rewolucyjny!

Początkowo studyjne pomieszczenia w “Dobroliocie” knuły się dla absolutnie dokładnego zapisu dźwięku. Niekiedy to rzeczywiście trzeba. Ale w ogóle akustyka studyjnego pomieszczenia – to powrotna strona monety pod nazwą “studio”, gdzie twarzą stroną jest “kontrolny pokój”, i wymagania do jej diametralnie są przeciwległe. Akustyka studyjnych pomieszczeni może poszerzać, bogacić, przejawiać dźwięk muzycznych instrumentów i robić mnóstwo innych rzeczy, i ta koncepcja jest antypodą koncepcji kontrolnych pokojów. Dlatego akustykę studyjnych pomieszczeni akurat rozpatrywać jak dodatkowy instrument, składową muzycznej twórczości i produkcji. A oto kontrolne pokoje powinny być neutralnymi i obiektywnymi na tyle, byle pozwalać inżynierom od razu słyszeć najmniejsze zmiany w akustyce studyjnych pomieszczeni albo w rozmieszczaniu mikrofonów. Wreszcie, przecież nagrywa się właśnie ten dźwięk. Na żal, w starym studije “Dobroliot” akustyczne charakterystyki kontrolnego pokoju i studyjnych pomieszczeni były podobnymi i raczej ciążyły do neutralności, chociaż trzeba wyróżnić, że akurat tej samej neutralności kontrolnemu pokojowi naprawdę i brakowało.

Pełna przebudowa?

Jednak odpędzałem myśli o pełną przebudowę starego studia. Trzeba było być bardzo już bezlitosnym, byle przekreślić i rozgromić czyjąś pracę. Ta i pragnienie “oblać błotem” czyjaś pracę zawsze jest przede wszystkim regułą złego tonu. Postępuj ja owak, można było by na tym robić dobry biznes, ale nie chciałbym, byle mnie rozpatrywały jak biznesmena z chłodnym rozsądkiem, że przestrzega wątpliwych zasad tak zwaną “rzeczowej etyki”. A ponieważ przedstawiciele rosyjskiego rzeczowego świata – nie najpobłażliwi w podobnych sytuacjach ludzie, mi nie trzeba było opiniować zbyt kategorycznie i krytycznie stosunkowo owej pracy, która już była zrobiona na starym studiie. Inaczej u ludzi, które odpowiadały za opracowanie i realizację idei starego studia, mogły zjawić się poważne nieprzyjemności, zwłaszcza ze względu na ilość wydanych na to pieniędzy i zużywanego czasu.

Nie schowam, że możliwość zobaczyć i zapoznać się z postradzieckimi akustycznymi urządzeniami również podniecała moje zainteresowanie. “Żelazna kurtyna” długotrwały czas chowała od nas inny świat, który rozwijał się równolegle z naszym, i przy badaniu tego obocznego rozwoju można dowiedzieć się dużo ciekawego.

 -

-

Moja decyzja była twardym: mi trzeba iść przez modernizację i doskonalenie i nie proponować totalnej przebudowy i łamania starego studia. Na wszelki wypadek jednak zrobiłem kosztorys na wariant pełnej przebudowy, ale w zasadzie po to, żeby pokazać ekonomiczną celowość swojego podejścia na modernizację.

Przyblizno przez dziesięć dni po moim nawrocie do domu do Hiszpanii zadzwonił główny inżynier studia Matusow: “Cześć, Filip” powiedział on “mimo wszystko zburzyliśmy stare studio w nadziei, że to ulży twoją pracę. Na wszelki wypadek zachowaliśmy tylko niektóre dyfuzyjne systemy. Kiedy zmożesz przyjechać i przystępować do przebudowy tego wszystkiego?” Mi zdaje się, że pod wrażeniem wyników przebudowanego kontrolnego pokoju pojawiła się więcej niż wolność w późniejszym finansowaniu przebudowy studia. Jest ustalony był i termin pożądanego odkrycia studia – środek lipca. Mogła wyjść nakładka, ponieważ w tym okresie czasu muszę był zakończać inne studio – w Lizbonie (takie wrażenie, że w tym mieście oni rosną podobnie do grzybów po deszczu). Ale właściciele Lizbonskiej studia zdecydowali nabywać innego pilota dla miksu w zamian zaplanowanego, dlatego u mnie pojawiało się dostateczne “okno” po to, żeby przedłużyć prace na piterskim studiie.

Przebudowa studyjnych pomieszczeni studia “Dobroliot” odbywała się lżej, aniżeli przebudowa kontrolnego pokoju. U kierownictwa pojawiło się rozumienie, gdzie i których materiałów trzeba nabywać, u pracowników pojawiło się pewne doświadczenie. I w ten raz system klimatyzowania był melanziem niemieckiego i holenderskiego sprzętu, rozsuwane szklane drzwi były fińskimi, instrumenty – Łotewskimi, drzwiowe доводчики – Hiszpańskimi, plus do tego trochę gruzinskiego i mołdawskiego wina. Rosyjskimi były tylko drewno, gypso-filcowe dźwiękochłonne systemy i gwoździ. Nawet większość produktów, którymi stołowaliśmy się, bylilitewskimi, polskimi albo węgierskimi.

Z rosyjskiego sprzętu w studiie wykorzystywały się tylko mikrofony MKЭ113 i Byetone, a także same nowe wzmacniacze “Class AG” firmy Neva Audio, w których były skorygowane usterki poprzedniego modelu 5002BG, która eksponowała się na wystawie w styczniu 1995 roku. Właściwie, problem był nie w schematotechnika wzmacniacza, a w tym, że jakość kiedyś świetnych rosyjskich tranzystorów szorstko spadła, że naprowadzało do odmow, że peszyły, w pracy wzmacniaczy. Dlatego w nowych modelach wzmacniaczy oparcie robiło się w zasadzie na zagranicznych akcesoriach montażowych, w szczególności na japońskich tranzystorach.

Całe zaufanie do rosyjskich tranzystorów po tym runęło. Jeden z samych konsekwentnych elementów krytyki, który można usłyszeć w Rosji o ich własny kraj, polega na niezdolności domagać się odpornej jakości i towarzyszenia jakichkolwiek ojczystych wyrobów. Nabyte tu mną doświadczenie mówi o to, że gdyby nie było możliwości wykorzystywać importowaną produkcję (dość często nawet proste towary, oprócz, na pewno, wódki), to sklepy i studia mogły by okazać się pustymi.

Spokój, Wojsko lotnicze – tu

Podczas mojego pobytu w Rosji, gdy szła przebudowa kontrolnego pokoju, z Winnicy (Ukraina) przyjechały dwie osoby (24 godziny drogi na samochodzie z końca do końca po okropnych drogach). Oni przeczytali o moje prace w rosyjskim czasopismie, i również mieli częściowo zbudowane studio. Jednym z ich był oficer Wojsk lotniczych major Aleksander Krawczenko, a inny był cywilem. W ten czas ich współpraca była czymś na kształt wspólnego przedsiębiorstwa między Wojskom lotniczym i prywatnym kapitałem. Celem tej współpracy była budowa kompleksu audio wideo w pomieszczeniach Domu oficerów Wojsk lotniczych, że zwolniły się, w którym były również koncertowe sale, sale konferencyjne i inne pomieszczenia. Goście przywieźli mi butelkę ukraińskiej wódki, od której następnego dnia miałem silny pulsujący główny ból, na co mi moi rosyjski towarzysze odpowiedzieli, że to od tego, że mało łyknąłem.

 -

-

Do momentu mojego pierwszego przyjazdu na Ukrainę dane wspólne przedsiębiorstwo rozpadło się, ponieważ pod pytaniem było finansowanie kierunku wideo. Więc mi zostawało w ramkach finansowanego kierunku audio projektować tylko studio nagrania. Pomieszczenie należało Wojsku lotniczemu Siłom, ale w późniejszym czasie planowało się również wykorzystanie studia i w handlowych celach. Planowanie pomieszczeni z początku nie załatwiało mnie. Ale jeszcze raz podkreślam, że gdyby zacząłem do szczętu rujnować wszystko to, że było zrobione do mnie, mogły by “polecieć głowy” wielu kierowników projektu.

Ale pośpieszyłem z wnioskami. Przy bacznym rozpatrzeniu okazało się, że takie planowanie pomieszczeni, które mi najpierw poddało się dziwnym, nie tylko pozwala zrobić kontrolny pokój bardziej ortodoksyjnym, ale i może zabezpieczać niektóre ciekawe akustyczne możliwości.

Mając możliwość kontroli rozpowszechnieniem niskiej częstości w tej dziwnej konstrukcji, mogłem eksperymentować z niektórymi technologiami kontroli niskiej częstości, które były swego czasu przedstawione doktorem Erlem Geddsem ze USA. Jednocześnie mogliśmy absolutnie uczciwie i szczerze zawiadomić “władza posiadającym” o to, że stara konstrukcja ma przepiękne startowe charakterystyki dla kontynuacji rekonstrukcji. Ta wieść wszystkich niezwykle natchnęła.

Kiedy byłem w Sankt Petersburgu, Michał Matusow doradzał mi nie sądzić o stan spraw w Rosji tylko po Sankt Petersburgu i Moskwie, ponieważ ostatnie regiony znacznie odstawały w dostarczeniu i jak nadają się ludności usług. W owym że czasie on doradzał mi nie sądzić i o poleganie spraw na Ukrainie po Rosji! W przybliżeniu dziesięć lat po temu radziecki rubel oficjalnie był przyrównany do brytańskiego funta szterlingów. Zaraz brytański funt przyrównywał się do kilku tysięcy rubli. A ukraiński “kupon” (to było coś na kształt surogatów pieniędzy do wprowadzenia 2-go września 1996 r. hrywny) zestawiał się na ten czas z brytańskim funtem jak 280.000 do 1! Więc za postsowiecki czas ukraińska pieniężna jednostka runęła więcej niż do ćwierci miliona razy!

Ale i to jeszcze nie wszystko. Mi należało pracować nie w Kijowie – stolicy Ukrainy, a w niewielkim małomiasteczkowym mieście Winnicy, w którym mieszkają blisko 300 tys. osób, i który jest rozmieszczony na 260 km na południe od Kijowa. Życie tam rzeczywiście było bardzo ciężkim, dlatego wszystkich nas interesowało pytanie: czy okaże się w tych umowach zdolnym do życia porównanie rekonstrukcji studia z występującym gościnne cyrkiem? Albo może być możliwe zwłoki i irytacje doprowadzą do stałych problemów, przenoszenia terminów albo zerwania finansowania?

Właściciele ukraińskiego studia mieli wzory materiałów dla budownictwa, które oni wzięli z sobą po gościnie Sankt Petersburga. Tu, również jak i w Rosji, praktycznie niemożliwie było zapewnić budownictwo materiałami ojczystych producentów. Wprawdzie zza dużej cenowej odmienności wykorzystywała się nie importowana, a ukraińska рłyty wiórowe. Znów niemożliwie było dostać pilśń, znów zdarzyło zawozić z Polski watę mjneralną.

Promieniotwórcze ściany i tenisowe piłki

Materiały, wykorzystywane dla stworzenia tak zwanego “martwej warstwy” (hydroizolacja, ruberoid) były przywiezione z Czeskiej Republiki. boazerii z płyt gipsowych przybyły z wschodnich Niemiec. Zwyczajne łańcuchy były nabyte w miejscu. Ale problemem okazało się znaleźć haki, które mogą вворачиваться do drewnianych krokwi. Zdarzyło się szukać coś innego. Dlatego kupiliśmy 270 dużych długich wkrętów, a do ich główek przyspawywały metalowe kółka. Drewno było ukraińskim, ale ona była dostarczona nie pod postacią pokrojonych po rozmiarach osełek, a pod postacią rozpuszczonych na 50- milimetrowe blaty drzew. Tak było taniej. A wszystkie ostatnie prace po obróbce drewna planowało się robić tu że, po miejscu. Ale przed tym mi powiedziały, że drewno na wszelki wypadek trzeba sprawdzić. Co oznacza sprawdzić? Okazuje się, nie wyłączało się niebezpieczeństwo tego, że drewno mogło być z otaczających z Czarnobylem rejonów. Dlatego po kilku dni przyszli fachowcy z specjalnymi dozymetrami, do których oni umieszczali wzory drzewa dla wymiaru poziomu promieniowania.

Takie podejście było również uwarunkowane jeszcze i tym, że produkty obróbki drzewa (kurz i opiłek) mogą znaleźć się do oddechowych dróg człowieka i doprowadzić do promieniotwórczego zakażenia od wewnątrz, że nawet niebezpiecznie. Ale obawy okazały się daremnymi. Drewno było “czystą”.

Za naszymi obrachunkami potrzebne blisko pięć tygodniów po to, żeby zebrać wszystkie potrzebne materiały i przystępować do pracy.

Byle wyłączyć jakiekolwiek zwłoki w pracy, a także po to, żeby prosto mieć dodatkową robociznę, w naszym rozporządzeniu “na podchwytywaniu” była grupa prawdziwych żołnierzy w formie. Oni w zasadzie wykorzystywali się na ciężarowych, rozładunkowych i pomocniczych pracach. Nieznajome metody i technologie przyszłej pracy nie nastraszyły pracowników. Szybciej odwrotnie, oni postrzegali to bardzo entuzjastycznie i zainteresowano. A takie podejście do pracy – to już połowa sukcesu.

-

Przez pięć tygodniów, gdy były już zebrane wszystkie materiały, przyjechałem znów, i zaczęliśmy z rekonstrukcji kontrolnego pokoju.

Rekordowy czas, który w mojej praktyce pewnego dnia było trzeba dla rekonstrukcji podobnego po rozmiarach kontrolnego pokoju, składał 18 dni. Ale w Winnicy ten rekord nie wytrwał, ponieważ kontrolny pokój był gotowy już przez 16 dni. Zostawały tylko drobne dekoracyjne prace, ale w tej cętce zatrzymaliśmy się. Powinno odbyć się dużo brudnej i zaprószonej pracy przy rekonstrukcji ostatnich pomieszczeni studia, a kurz, że trafia do kontrolnego pokoju, mógł osiadać na przetwórczą tkankę, którą obciągały się ścienne strukturalne ramki, i zabrudzić jej. Poza tym, przez 12 dni powinienem być w Portugalii, byle zakończyć wyżej wymienione studio, właściciele którego już nabywali nowego pilota dla miksu. W ciągu tego czasu zamierzałem zrobić większość pracy w dwóch (z trzech że pozostały) studyjnych pomieszczeniach. Gdyby nie te okoliczności, by mogliśmy w całości zakończyć kontrolny pokój mniej niż za dwa dni. Takie terminy budownictwa zdziwiły wszystkich zainteresowanych osób, również i mnie. Nie patrząc na wszystkie obiektywne trudności, analogia budownictwa studia z wędrownym cyrkiem dotrwała wszystkie wypróbowania. Co więcej, nawet w tych umowach potrafiliśmy domagać się rekordowych wskaźników!

Ciekawie wyróżnić, którymi niezwykłymi drogami należało niekiedy nabywać potrzebnych materiałów.

Piasek, piasek, mi na studio jest potrzebny piasek!

Pewnego dnia nam natychmiast było trzeba dwie tony piasku. Istniały pewne trudności, byle zamówić jego dostawę w pilnym trybie. Rano, kiedy kamieniarz już stawił się na studio, a znajdowaliśmy się w połowie drogi do studia po śniadaniu, nasz kierowca zobaczył ciężarówkę, która jechała naprzeciwko z w przybliżeniu 15 tonami piasku w karoserii. Mrugnąwszy zawczasu reflektorami i zatrzymawszy się pośrodku ulicy, nasz kierowca zmusił ciężarówkę zatrzymać się. Potem on podszedł do kierowcy ciężarówki i powiedział: “Przyjaciel, ci nie poddaje się, że spełniasz nawygacyjny błąd? Nasze budownictwo znajduje się gdzie indziej, i okropnie potrzebujemy dwóch ton tego piasku”. W tej chwili w rękach u jego pojawiły się amerykańskie dolary, i nasz kierowca przedłużył: “Ile Tego ci będzie trzeba, byle godziłeś się z tym, że jedziesz nie tam?”

Przez pół godziny przy wejściu w studiie mieliśmy dwie tony piasku.

Przy opowieści tej historii u ludzi na Zachodzie od zdziwienia podprowadzają się brwi. Ale kiedy opowiadam tę historię rosyjskim albo Ukraińcom, oni tylko uśmiechają się i mówią: ”To chyba jedyna wierna droga, którą cokolwiek można było dostać w czasach byłego ZSRR”. Cóż, składa się wrażenie, że stare przyzwyczajenia obumierają ciężko.

Ciekawie, że sami oficerowie Wojsk lotniczych po pięć miesięcy nie otrzymywali pensję. Czyżby wówczas przy budownictwie studia wykorzystywały się jakieś nie legalne pieniądze? Ja może być by i uwierzył, że mi zapłaciły nie legalne pieniądze, ale czy mogła być nie legalnej moja praca, jeśli pracowałem dla Wojska lotniczego, jeśli budownictwo odwiedzali regionalny kierownik zarządu kultury, Dowódca Wojsk lotniczych i mer miasta, jeśli o owe, że całym odbywa się z całej siły pisało się na stronach prasy?

Bardzo dziwnym w postradzieckich krajach jest to, że nie patrząc na rozpaczliwą potrzebę w przebudowie ich przemysłu, bankowe pożyczki (i owo ledwie) dają się pod 100% rocznych, a celnicze zebrania na import większości towarów składają do 60% od ich kosztu! Wskutek tego wychodzi plątanina z zażywaniem słowa “ nie prawny ” (nie legalny). Prawdopodobnie o wiele prawidłowym w większości wypadków było by zażywanie słowa “nie uprawomocniony”.
 Asymetryczne tuby dla monitornych systemów Reflexion Arts były nabyte i importowane jak… doniczki. Czyli możecie przywiązać wkrętami tuba AX2 do betonowej boazerii, wypełnić jego gruntem i ustalić to w ogrodzie w celu hodowli, na przykład, kolorów albo cebul, więc te tuby mogą w całości zgodnie z prawem wykorzystywać się jak doniczki! Czy jest w jakimkolwiek kraju prawo, które by zakazywało wykorzystanie tub do kompresyjnym głośnikam TAD jak doniczki? Jednak, doniczki przyciągają o wiele mniejszą uwagę celników, czym zwyczajny audio sprzęt. A czy tak już mocno naruszamy prawo, robiąc to?

Richard Branson często mówił mi, że z mnie wyszedł by dobry adwokat, ponieważ mi należało wielokrotnie być uczestnikiem sądowych obrad w czasach mojego dyrektorstwa w Virgin Records i wychodzić z wielu podobnych “chytrych” sytuacji za pomocą podobnego rodzaju przyjęć.

Czy tak rzeczywiście całe odbywa się było nie prawnym? Myślę, że nie. Powyżej już mówiłem, że nie może być nie prawnym to, że sankcjonuje kierownictwem Wojsk lotniczych, i owo, że robi się dosłownie pod nosem u państwowych funkcjonariuszy. Przecież w istocie nikt i nie myśli spełniać żadnego oszustwa, a tylko stara się domagać się czegokolwiek dodatniego dla ludzi w ramkach absolutnie martwego i nie funkcjonalnego oficjalnego systemu.

Gdy po raz pierwszy przyjechałem do Ukrainy, tu nie było ani Konstytucji, ani “teraźniejszości” pieniędzy, nie było efektywnego cywilnego prawnego systemu. Takie wrażenie, że tam obok siebie godzą się dwie nie zależne ekonomiczne systemy: jedna orientuje się na wartości byłego ZSRR, inna – na Zachodnią Europę. Mi ciężko zrozumieć, silnik którego systemu podejmie gospodarkę powyżej. Ale wydaje mi się, że tam dużo ludzi, że mylą się, spełniają wątpliwe zachowania spodziewając się na owe, że niski poziom gospodarki ktoś podejmie do wyższemu o wiele szybciej, aniżeli gdyby to robiło się nimi samodzielnie od spodu.

Wybór sprzętu

Problem wyboru sprzętu dla studia był przedmiotem głębokiego omawiania jeszcze do jego zakupu i mojego przyjazdu.

Za informacją, którą zasięgnąłem z narodowego informatora po industrii show-biznesu, w Ukrainie – kraju z 55- milionowym ludnością – są zaledwie blisko 50 studiów nagrania. Większość tych studiów ma bardzo prymitywny rudimentarny poziom. Studio, które robiłem, było pierwszym na Ukrainie naprawdę “prawidłową” studiem. Tylko 15 z 50-ciu przedstawionych w informatorze studiów mogły zaproponować jednoczesny zapis 24-ch dróżek, i to mi wydaje się, że w większości wypadków chodziło o wirtualne, a nie realne dróżki. Liczba magnetofonów składa ogółem kilka egzemplarzy, i to większość z ich były nabyte jeszcze w radzieckie czasy i były ustalone w narodowych skarbowych instytucjach. Na Ukrainie nie było żadnego studia zachodnioeuropejskiego poziomu, na które można było by dorównywać.

Początkowy spis sprzętu studia Wojsk lotniczych bazował się na wykorzystaniu hard-dyskowej systemu ProTools w wiązce z dużą ilością “magicznych skrzynek”, że włączają lampowy mikrofonowy preamplifier, psychoakustyczne procesory i procesory efektów. Swego czasu John Watkinson w jednej ze swoich płci mówił o ludzi, że obwiniają procesory efektów w tym, że oni nie mogą we właściwy sposób korygować zapisany sygnał, chociaż im trzeba było by przede wszystkim obwiniać siebie w owym, że oni tak wymyślili ten sygnał zapisać. Wszystko machało na owe, co i tu zetknąłem się z podobną sytuacją, ponieważ akcent był zrobiony przede wszystkim na zakupie gatunkowych procesorów efektów, podczas gdy sprzętu dla samego procesu zapisu było jawnie za mało.

Więc, w Winnicy mnie zazanajomiły z spisem przewidujących do zakupu “magicznych skrzynek”, który był nie adekwatnym spisowi przewidujących do zakupu mikrofonów, dyrekt-boksów i nauszników, to znaczy głównego sprzętu dla produkcji naprawdę jakościowego zapisu. Cóż, glansowane reklamowe bloki w zachodnich czasopismach w jakiejś mierze przekonały ich w tym, że jakikolwiek śmieć, że przepuszcza się przez te przybory, na wyjściu przekształca się na świetny dźwięk. System wewnątrznio studyjnego monitoringu (system rozdania na nauszniki) również bazował się na wielokanałowych wzmacniaczach-rozgałuzieniach, które zwykle wykorzystują się w project-studiach z właściwymi im ograniczeniami w elastyczności, spodziewając się na owe, że w przyszłości uda się ustalić doskonalejszy system rozdania.

Jednak ten problem lekko rozwiązuje się zaledwie zażywaniem kilku zwyczajnych wzmacniaczy potęgi.

Osobiście oddaję przewagę takiemu systemowi za owe, że ona daje możliwość inżynierowi dźwięku, który znajduje się w kontrolnym pokoju, w jakikolwiek moment usłyszeć ów dźwięk, który muzycy słyszą w swoich nausznikach. System z dwóch wzmacniaczy nadaje Wam cztery kanały mono- albo dwa kanały stereosendów, że całkiem dosyć dla większości wypadków nagrania, które zdarzają się w podobnych studiach.

Dyskusje stosunkowo doboru potrzebnego kompletu sprzętu nie wstrzymywały się. Ale wreszcie mi mimo wszystko udało się przekonać ich wydać główną kwotę na nabycie bazowego sprzętu, a już owo, że pozostanie i pojawi się później – na nabycie “magicznych skrzynek”.

Wreszcie przy konieczności szybciej za wszystko nie będzie problemów dzierżawić albo zapożyczać potrzebne procesory efektów, ponieważ wszystko naokoło już poszły tej błędną drogą.

Wychodząc z tego Aleksander Krawczenko zobaczył logikę w tym, byle silną stroną studia zrobić pojednanie doskonałych akustycznych charakterystyk studia z kompletowaniem jej całym głównym sprzętem dla właściwie zapisy – mikrofonami, dyrekt-boksami i nausznikami. Na Ukrainie podobny serw (zwłaszcza w planie zapisu akustycznych instrumentów) mogły zaproponować tylko tu. “Magiczne skrzynki” w miarę potrzeby zdecydowano było dokupować później

To, jak mi nadarza, był mądry chód. Praprzyczyną ich chęci nabywać procesorów efektów było to, że oni uważali za niedoświadczenie muzyków źródłem niskiej jakości ukraińskiej produkcji i ich nieznajomość z technologią nagrania, i spodziewały się z pomocą “magicznych skrzynek” skorygować to położenie. Nalegałem na owym, że na Ukrainie są świetni muzycy (ja sam to widział), ale usterkę głównego sprzętu i niewygodne umowy w studiach ograniczają możliwości ich mistrzostwa wykonawcy.

Wówczas mówiłem, że dobra akustyka studia, obiektywna monitorna kontrola, dobry zestaw mikrofonów i nauszników, czysty kanał przechodzenia sygnału pozwolą im robić zapisy, które praktycznie nie będą potrzebowały zażywania jakichkolwiek specjalnych procesorów efektów, brak których oni mogli odczuwać, wychodząc z pierwotnego budżetu. Na żal, ich interesanci prawdopodobnie byli jeszcze bardziej oszukane reklamą firm, że wytwarzają procesory efektów. Więc pytanie handlowej pomyślności studia zależało nie tylko od jej parametrów, bo wiele muzyków naiwnie uważali, że jakość i pomyślność zachodnich zapisów jest uwarunkowana tylko ilością i jakością wykorzystywanych procesorów efektów.

Z podobnym problemem zetknąłem się w zeszłym roku podczas budownictwa studia w południowej Hiszpanii. Władza reklamy jest ogromna. Ludzie chcą cwałować i kupować niewiadome przyrządy, pracę których oni nawet nigdy nie słyszeli, wydając przy czym dużo pieniędzy i obcinając na przyrządach rzeczywiście pierwszej konieczności. Problem w tym, że w krajach, gdzie nie ma badawczej i wszechobejmującej industrii nagrania, większość interesantów studiów za mało rozumie doniosłości podstaw nagrania, oddając w ten sposób przewagę studiom z dużą ilością “magicznych skrzynek”. Właściciele studiów boją się tego, że jeśli raptem na ich świetnym studiie nie będzie jakiegoś najmodniejszego przyrządu, to interesanci pójdą do innego studia, które ten przyrząd ma, nawet jeśli go główne charakterystyki są o wiele bardziej gorszymi. Rzeczywiście, pewnego dnia albo dwukrotnie tak rzeczywiście może być. Ale w większości wypadków, uświadomiwszy swój błąd, interesanci niedługo powracają (za wyjątkiem chyba że tych, muzyczny styl których jest założony wyjątkowo na wykorzystaniu modnych efektów).

Doświadczenie budownictwa studiów w Sankt Petersburgu i Winnicy pokazało, że jeśli w miejscu budownictwa udaje się zebrać wszystkie potrzebne materiały, to proces, że pozostał, niczym nie różni się od podobnego procesu w Zachodniej Europie. Budownictwo tych studiów ma podobieństwo i po budżecie, i po terminach budownictwa. A znikome zwiększenie kosztów na transport i specjalne materiały kompensuje się niższym kosztem robocizny. Mi bardzo często stawiały tam pytanie: “Że myślicie o naszych pracowników?”. I dlaczego to wszyscy bardzo podziwiali, kiedy odpowiadałem: “Świetnie!” Mi zdaje się, że negatywna reputacja u miejscowych pracowników złożyła się przez to, że za te lata im dały złe robocze miejsca, nadzwyczaj niską pensję, złe umowy pracy, usterka poszanowania.

Przy takich warunkach robocze jakiegokolwiek kraju wyglądały by okropnie. Ale kiedy oni mają ciekawą pracę, sprawiedliwą za miejscowymi miarami pensję, rozumną ilość poszanowania, podtrzymania i rozumienia, oni odpowiadają odpowiednio temu. Cieśla najwyższej kwalifikacji w ukraińskim rozkazie budowniczych studia otrzymywał ogółem jeden dolar do godziny, przy czym cały rozkaz miał 60 albo 70 godzin pracy co tydzień. Ile jeszcze może trwać taka absurdalna sytuacja, ja powiedzieć nie mogę.

Na całym świecie

Nie patrząc na rozpaczliwy stan gospodarki i okropny stan państwowych infrastruktur, były ZSRR wciąż przestrzega byłych zasad. Bardzo dużo podróżuję i zawsze odkrywam dla siebie taki fakt, że podobieństwo międzyludzkim z różnych krajów jest o wiele większym, aniżeli odmienność. Walka z ubóstwem, które odnosi się do rozdziału rządowego kursu na przyśpieszenie, rzeczywiście może doprowadzić do szybkiego rozwoju tych krajów. Ludzie, zwłaszcza w miastach, dobrze znajome z sztuką, nauką i technologią, dobrze utworzone, i te jakości trzeba maksymalnie wykorzystywać. Wszystko, z kim tam spotykałem się, pragnęły postępować i się doskonalać, i oni byli bardzo nie cierpliwymi w tym, ze względu na ich długi pobyt w tym nieznośnym systemie.

Mi zdaje się, że cele Lenina były pełne pomyślnych zamiarów, ale, nie patrząc na jego duży intelekt, on nie potrafił zrozumieć, że ludzie prosto nie funkcjonują po jakimkolwiek planie. Stalin zniszczył miliony z tych, kto nie odpowiadał systemowi, starając się selekcyjną drogą wyhodować faceta nowego człowieka, potrzebnego systemowi, ale jego ciemnota w stosunku do głównych zasad genetyki była absolutną.

Znów i znów raz po raz z entuzjazmem twierdziłem, że teraz oni będą rozwijali się szybciej i żyć o wiele lepiej. Jednak bardzo rzadko ze mną ktokolwiek w całości zgadzał się. Zwykle w odpowiedzi widziałem tylko ściska barami albo wywłaszczone “spodziewamy się, że tak”. Niekiedy zdaje się, że cały ostatni świat odnosi się z o wiele większym poszanowaniem do zdolności tych ludzi, aniżeli oni same. Ale oni mieli odpowiedź i na ten wypadek: Снова и снова раз за разом я с энтузиазмом утверждал, что теперь они будут развиваться быстрее и жить намного лучше. Однако очень редко со мной кто-либо полностью соглашался. Обычно в ответ я видел только пожатие плечами или отрешённое “надеемся, что да”. Иногда кажется, что весь остальной мир относится с гораздо большим уважением к способностям этих людей, чем они сами. Но у них был ответ и на этот случай: “Nie wyobrażacie, jak możemy zajmować się samobiczowaniem. My mistrzowie świata w tym!”

Jednak, studia w Domu oficerów Wojsk lotniczych Ukrainy i w Domu Kultury w Sankt Petersburgu były skończone w terminie, czyli w ciągu 8-9 tygodniów (osiem tygodniów na budownictwo plus dwa tygodni na drobne detale i ustawienie sprzętu). Ten sukces był w znacznej mierze określony humorem ludzi, że pracują na studiie, i ich stanowczością do przezwyciężenia jakichkolwiek przeszkód jakimikolwiek sposobami, między innymi i nietradycyjnymi.

Mi zdaje się, że w obecnej chwili na obszarach byłego ZSRR nie istnieje żadnego mniej więcej znaczącego planu podtrzymania muzycznej industrii, jednak postęp już istnieje i on niewątpliwie będzie nasilał. Ludzie tam dobrze są utworzone i w kulturalnym, i w technologicznym planie. Oni bardzo szybko opanowują nowe metody i nowy sprzęt, oni przejawiają niepokonane pragnienie do rozwoju. Swego czasu Czaykowski pisał muzykę i w Winnicy, i w Sankt Petersburgu (jego rodzonym mieście). W Winnicy mi poszczęściło się usłyszeć municypalny chór, mistrzostwo wykonawcy którego jest na tyle wysokie, na ile to w ogóle być może! Za krótki czas ten chór wygrał dużo konkursów we Wschodniej Europie, i jego uczestnicy bardzo spodziewają się, że zmiany w kraju pozwolą im zademonstrować swoją oszałamiającą sztukę i w Zachodniej Europie. W muzycznym planie te kraje są bardzo bogate, i bardzo mocno spodziewam się na ich przydatność bogacić światową muzyczną spuściznę, dla czego wszystkim nam trzeba ustalić mocniejsze związki i kontakty.

Pytanie «Dlaczego» ?

Po zakończeniu rekonstrukcji studiów wróciłem do Zachodniej Europy. Ostatnie moje wrażenie od tej podróży polegało na tym, że, nie patrząc na krach i rozpad ZSRR, wszystkie jego człony już zaczynają dobrze pracować samodzielnie. Gospodarka Ukrainy nigdy nie przeznaczała się dla autonomicznego istnienia. Cały jej przemysł był ciasno zintegrowany w duży gospodarczy mechanizm byłego ZSRR, ona była zaledwie częścią mechanizmu czasów “chłodnej wojny”. Dlatego w oddzielnych branżach przemysłu istnieje próżnia ogromnego rozmiaru, ale ta próżnia bardzo szybko wypełnia się w celu zadowolenia potrzeb ludzi.

Rzeczywiście, mi dotychczas do końca nie zrozumiale, dlaczego właśnie Wojsko lotnicze pierwszym w kraju przyszedł do rozumienia konieczności budownictwa studia nagrania, odpowiedniego międzynarodowym standardom? Chociaż artykuł 63 Konstytucji byłego ZSRR stawiał Uzbrojonym Siłom między innymi i budownictwo kulturalnych instytucji, obsługujących ludzi. Tak co że to było? Nawrót przed radzieckie czasy? Jeśli tak, to to nie lepszy wariant, ponieważ kultura musi rozwijać się wychodząc z potrzeb ludzi, a nie podganiać się prawodawczymi “kopniakami”. Ale rynkowe siły w krajach byłego ZSRR wyraźnie nasilają. Oni już skierowali się do muzeów, koncertowych sal i innych miejsc, związane z sztuką. A ponieważ państwowych dotacji już praktycznie nie istnieje, oni powołane wypełnić tę pustą wnękę.

W ZSRR kultura istniała dla ludzi, i władza robiła wszystko możliwe, byle zrobić jak możno dostępnym i tańszym dołączanie ludzi do dóbr kulturowych.

To częściowo objaśnia istnienie ogromnego pirackiego rynku аудиокассет i płyt kompaktowych. Bułgarskie płyty kompaktowe tam sprzedają się za ceną w przybliżeniu w $ 5 za egzemplarz. Ale i to wciąż drogo dla ludzi, że zarabiają 15-20 dolarów do tygodnia. Płacić za jedną płytę kompaktową $ 15 dla nich po prostu nie jest realnie, dlatego w tych umowach jest nieunikniona obecność prywatnego piractwa i rozkwit domowego powtórnego nagrania. Technologia dla tego u nich jest, popyt na muzyczną produkcję istnieje, chęć poskromić piratów – minimalny. Na tym tle potrzeby muzyków zdają się drugoplanowymi. Nawet rekordowe sprzedaży ich albumów nie mogą gwarantować muzykom dobrobyt pod postacią dachu nad głową albo artykułów żywnościowych.

Po drugie, jakikolwiek rząd, który zdecydował by przepisać od razu prawa w tym zakresie, obalił by te kraje do politycznego chaosu. Czy moralnie pozbywać tych ludzi jednego z niewielu zadowoleń, którymi oni teraz mogą rozkoszować się? Życie u nich i tak jest bardzo ciężkim, i nic im teraz nie daje się lekko.

Byle niezbyt zadzierać nos w związku z tym (i nie myśleć, że my święcie za Papieża Rzymskiego), mi, być może, trzeba pryzpomnieć, że w 1970 roku (powtórnie z wszystkich tych wypadków, kiedy przedstawiciele firmy Virgin Records zwracały się do mnie) mnie poprosiły dopomóc w dopracowywaniu (oczyszczeniu, uszlachetnia) pirackich taśm, duża część których była otrzymana podczas нелегальной zapisu koncertów, dla sprzedaży ich w sklepach firmy. Wkrótce po tym, akurat przed tym jak zacząłem w całości pracować na firmę, jej działalność była prawie skręcona w związku z karą do 60,000 funtów szterlingów — ogromna suma na te czasy — obciążonym celniczymi i akcyzowymi władzami za oszustwo przy spłacie podatków.

Gdyby ojciec Richarda Bransona nie był sędzią, a jego mama nie pracowała by w magistracie, to ten wypadek mógł by skończyć się znacznie goreje. Mi zdaje się, że pamiętam jeden wypadek, kiedy sądowe powództwo przeciw niego było zmięte w sądach magistratu dlatego, że wśród członków magistratu prosto nie było ludzi, które nie były by przyjaciółmi albo znajomymi jego rodziny. Kiedy studio Manor była po raz pierwszy otwarta, nawet pies w niej miał przezwisko Pirat, i jednym z moich zadań była poprawa imidżu studia po to, żeby muzyczne zespoły nie bały się nagrywać się na niej z obawy, że ich zapisy będą ukradzione. Dlatego żadne z studiów Virgin Records nigdy nie niosła w swojej nazwie słowa Virgin (The Manor, The Manor Mobile, The Townhouse, The Barge, Olympic, itd.) z tym, byle najdalej dystansować się od wątpliwej przeszłości Virgin. I z takiego nasienia mogą urosnąć duże firmy!

Nie ma prostej drogi rozwiązania dzisiejszego problemu piractwa, ponieważ odbywają się dramatyczne zmiany całego ekonomicznego i politycznego systemu. Jak nie paradoksalnie, może być właśnie Lenin zmoże podpowiedzieć nam w całości możliwe do przyjęcia wyjście z danej sytuacji, przecież to on zawiódł nas do jej! Czytałem, że w ciągu pierwszych tygodniów po Październikowej rewolucji 1917 roku wciąż nie był stworzony administracyjny aparat dla kontroli państwem dostawy dostatecznej ilości produktów do Moskwy. Ludziom, że przyjeżdżają do miasta, pozwalało się dowozić z sobą blisko 25 kg dla własnych potrzeb, ale wiele osób sprzedawały dużą część tej normy głodującej ludności, otrzymując ogromne dochody, że było w wzywającej sprzeczności z celami i ideałami rewolucji.

Pierwszym zamiarem rządu było surowe ukarać tych ludzi, być może nawet rozstrzelać, ale Lenin rozumiał, że takie przedsięwzięcia mogą postawić pod zagrożenie cały chód rewolucji, ponieważ głodujący ludzie mogli stracić wiarę do bolszewickich ideałów i powstać. Lenin spytał funkcjonariuszy swojej partii, kiedy, ich zdaniem, oni naprawdę zmogą zorganizować istotne dostarczenia żywności, potem ogłosił, co tylko wówczas handel w celu otrzymania dochodu stanie się nie prawowym i będzie surowo się prześladować. Być może, istnieje paralela między tym wypadkiem i dzisiejszym problemem pirackich CD i kaset (i wideokaset).

Przy dzisiejszych rzeczywistościach mi nadarza w całości możliwym legalizować sprzedaż pirackich zapisów na pewnych, wyraźnie oznaczonych terytoriach do wymiany na program, gdzie będą zrobione szacunki tego, kiedy rynek dla takiej produkcji zmoże zapewnić wypłatę wszystkich odautorskich odliczeń. Ten okres czasu może być rozdzielny na dziesięć etapów, i spłaty z odautorskich praw będą spełniały się z stopniowym dziesięcio-procentowym narastaniem. Musi być jasno określono, że po zakończeniu tego okresu antipirackie ustawodawstwo będzie szorstko uruchomiło, a w ciągu tego okresu kompensacja za “stracone” odautorskie odliczenia mogła by wypłacać się zachodnimi rządami swoim własnym muzykom, jak forma pomocy krajom byłego ZSRR.

Wniosek

Po prawdzie mówiąc, może być nie za wiele było by i stracony w krótkoterminowej perspektywie, ponieważ gdyby wszystkie zapisy sprzedawały się by za “pełną cenę” i na prawnych podstawach, wtedy by ogólna ilość sprzedaży, być może, nie dowlekła by i do dziesięć odsetków od dzisiejszego poziomu, nie licząc tego, że zaistniał wskutek negatywnego stosunku do Zachodu. Wreszcie, jeśli organizowaliśmy programy pomocy ‘Band Aid” i ‘Live Aid’ dla nadania pomocy że głoduje w północno-wschodniej Afryce, to dlaczego nie możemy rozpatrzyć program ‘Music Aid’ dla niesytych uch i mózgów naszych przyszłych przyjaciół w byłym ZSRR? To zdaje się ma sens nawet w planie biznesu, ponieważ sześć europejskich krajów byłego ZSRR na pewno szybko rozwijają się, i przy czym oni zmogą poszerzyć europejski rynek nagrań więcej niż na 50 odsetków, przecież ludność Łotwy, Litwy, Estonii, Rosji, Biłorusi i Ukrainy składa blisko 250 mln. osób. Wkrótce oni będą ogromnym nowym rynkiem nagrania.

Ci ludzie nie potrzebują dobroczynności. Oni potrzebują cierpliwości z boku pozostałego świata i pewnego ulgowego okresu, który pomógł by im zbudować nową infrastrukturę i gospodarkę. Jestem pewny, że w niezbyt odległej przyszłości Zachód otrzyma duże dywidendy od ich ekonomicznej odbudowy, i szczerze spodziewam się, że podniesienie tych byłych radzieckich republik będzie gwałtownym, przecież ich ludy bardzo długo cierpiały. Oni są utworzone, przemyślne i bardzo zdolne, z bogatej kulturalną przeszłością. Wreszcie, między końcem marca i początkiem września 1996 roku przeprowadziłem cztery miesiące w Rosji i w Ukrainie, i dzisiejsza sytuacja widuje się mi absolutnie w innym świetle w porównaniu z tym, jak widziałem jej przed moją pierwszą podróżą w 1994 roku. Przeprowadzony tam czas był bardzo dodającym otuchy, i jestem pewny, że cały świat wkrótce będzie dużo dlaczego uczy się u tych ludzi. I nie patrząc na dzisiejsze trudności, życzę im sukcesu w ich wysiłkach po odbudowie gospodarki.

Zwyczajnie, będzie trzeba więcej niż konstruktywne myślenie (na przykład plan Newella/Lenina?!), byle muzyczna industria zarobiła na pełną potęgę. Ale jestem pewny, kiedy będzie w przeszłości etap jej oczekiwanego rozwoju, włączanie tych krajów do farwateru rynku światowego będzie korzystnym dla wszystkich. W ciągu 60 lat oni byli częścią innego świata, i nie ma nic dziwnego w owym, że dla synchronizacji dwóch różnych systemów i wartości będzie trzeba okreslony czas. Jednak budownictwo studiów w Petersburgu i Winnicy zademonstrowało (przynajmniej mi), że przy pewnym porozumieniu odmienności całkiem nie tak już dużo.

Tłumaczenie z rosyjskiego – Andrzey Baszmakow

«Install-Pro», №16 (2/2002)

Popularity: 8% [?]

Share this Page:
Digg Google Bookmarks reddit Mixx StumbleUpon Technorati Yahoo! Buzz DesignFloat Delicious BlinkList Furl

Comments are closed.